Miesięczne archiwum: Marzec 2020

Autonomiczne magazyny podbijają branżę logistyczną.

Przemysł światowy produkuje coraz więcej dóbr konsumpcyjnych, a bogacące się społeczeństwo ochoczo je nabywa, jednocześnie żądając coraz niższych cen. Producenci, idąc za głosem swoich klientów, przenoszą fabryki do rejonów oferujących tanią siłę roboczą. Wiąże się to jednak ze znacznym wzrostem znaczenia magazynowania w łańcuchu dostaw logistycznych. 

Systemy magazynowania ciągle ewoluują, co powoduje powstawanie ich nowych typów. Rozszerzające się potrzeby klientów, jak i rozwój technologii i robotyzacja w branży logistycznej sprzyja dynamicznemu rozwojowi. Potrzebnych jest coraz więcej magazynów o specyficznym przeznaczeniu. 

Magazyny Tranzytowe

Magazyny tranzytowe to nienowy, za to coraz powszechniejszy typ magazynów w budowę i obsługę, których coraz chętniej lokują swój kapitał inwestorzy. Są proste w budowie, niewymagające specjalnych gruntów, ważne jedynie by usytuować je blisko szlaków komunikacyjnych. Nie wymagają dużej obsady osobowej i bardzo łatwo je zautomatyzować. 

Magazyn tranzytowy to zazwyczaj jedynie magazyn przeładunkowy, swoisty węzeł redystrybucji towarów w głąb danego terenu. Niektórzy inwestorzy, by zwiększyć zyski z takiego obiektu, rozszerzają jego funkcjonalność o możliwość kompletacji zamówień oraz o odbiór ilościowo – jakościowy.

Automatyzacja magazynu Tranzytowego.

Główną zaletą inwestycji w tego typu magazyn jest niski koszt utrzymania w związku z możliwością automatyzacji wielu procesów, co pozwala znacznie zredukować załogę takiego obiektu.

Towar dostarczany jest ciężarówkami, które bezobsługowo łączą się z dokami przeładunkowymi. Towar jest pakowany na palety. Pakowanie palet jest procesem powtarzalnym i można je łatwo zautomatyzować. Obecnie owijarki do palet Promag występujące w kilku wersjach o różnym stopniu automatyzacji, pozwalają ten proces uprościć do minimum. Palety przemieszczane są po obiekcie zdalnie sterowanymi wózkami widłowymi bądź w pełni zautomatyzowanymi robotami transportowymi. 

Jeszcze kilka lat temu mniejsi prywatni właściciele magazynów tylko z zazdrością mogli patrzeć na skomputeryzowane centra logistyczne Amazona. Teraz ta technologia jest dostępna dla każdego. Wynalazki takie jak regały z układnicami, regały karuzelowe, regały windowe, półautomatyczny system gęstego składowania, automatyczny system gęstego składowania, czy automatyczne systemy transportu umożliwiają zaprojektowanie niemal całkowicie autonomiczny proces magazynowy, wymagający jedynie minimalnej obsady pracowniczej, jedynie nadzorującej pracę automatów. 

Czy rzeczywistość jest tak kolorowa?

Mimo iż mamy dostęp do prawdziwej technologii XXI wieku, która pozwala projektować i budować systemy magazynowe (bo to już trudna nazwać po prostu magazynem) to zarówno względy etyczne związane z zatrudnianiem ludzi, jak i ekonomiczne z uwagi na wysoki koszt początkowy, powodują, że pełna automatyzacja gości jedynie w niewielu firmach. Jest jednak światełko optymizmu w tunelu. Coraz więcej firm świadomie wprowadza systemy mieszane, w których ludzie i maszyny pracują, wspólnie się uzupełniając. Urządzenia półautomatyczne są znacznie wydajniejsze od tradycyjnych, są jednak pod ścisłą kontrolą i zarządem człowieka, co pozwala uniknąć niektórych bolączek nękających systemy w pełni autonomiczne.  Daje to również czas ludziom na zdobycie nowych kompetencji i umiejętności pozwalających w przyszłości zarządzać, programować i serwisować jednostki całkowicie automatyczne. 

Ponieważ na obecnym etapie rozwoju technologii maszyny nadal potrzebują, by to człowiek się nimi opiekował, projektował je i produkował.